Strona domowa
Sukcesy członków WW Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Administrator   
23.10.2012.

Rafał Pabijan - zajął II miejsce w konkursie organizowanym przez Małopolskie Regionalne Centrum Informacji Europejskiej dla uczniów małopolskich szkół ponadgimnazjalnych na najlepszy esej na temat zagospodarowania korzyści z prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. Nagrodzona praca Rafała nosi tytuł "Korzyści płynące z prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Trio Polska-Dania-Cypr".

Nagrodą za zajęcie II z trzech wyróżnionych miejsc jest czytnik do e-booków Kindle Touch 3G. Rafałowi składamy gratulacje. Pracę Rafała do konkursu pomogła opracować i zgłosiła pani Alina Boryczka.

Informacja o konkursie na stronie Małopolskiego Centrum Informacji Europejskiej.  

Czytaj całą pracę Rafała...

     

Praca konkursowa pt.

„Korzyści płynące z prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.

 Trio Polska-Dania-Cypr.”

Rafał Pabijan

I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki

w Dąbrowie Tarnowskiej

1 lipca 2011 roku, po raz pierwszy w swej historii, Rzeczpospolita objęła półroczna prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Prezydencję naszą objęliśmy po Węgrzech, a przed Danią i Cyprem, z którymi tworzymy tzw. „trio”, czyli kolejno po sobie następujące państwa współpracujące ze sobą w perspektywie 18 miesięcy, co gwarantuje lepszą współpracę i kontynuacje rozpoczętych działań. Obowiązek sprawowania prezydencji nakłada na każde państwo członkowskie Traktat o Unii Europejskiej (ustęp 9-ty art. 16-ego ), natomiast kolejność jej sprawowania (aż do połowy 2020r.) ustalona została 1.01.2007r. decyzją Rady Unii Europejskiej. Na czym jednak polega tak hucznie świętowana przez nas prezydencja? Jest ona przewodniczeniem przez kraj członkowski Radzie Unii Europejskiej – podstawowemu organowi prawodawczemu  i zarazem głównemu organowi decyzyjnemu Unii Europejskiej. Polska przez okres 6 miesięcy prowadzić miała pracę Rady UE oraz jej organów pomocniczych, przewodniczyć zebraniom Rady Europejskiej oraz koordynować setki spotkań – formalnych i nieformalnych – różnych co do ich charakteru, miejsca (przede wszystkim były to jednak Bruksela, Luksemburg oraz Polska) i szczebla. Do zadań kraju przewodniczącego należy również reprezentowanie Rady Unii Europejskiej wobec innych instytucji europejskich (głównie przed Parlamentem Europejskim oraz Komisją Europejską), a także wobec państw trzecich. Szczególnym zadaniem jest także konieczność wypracowywania kompromisów i porozumień między państwami członkowskimi UE, zwłaszcza w sprawach wyjątkowo trudnych, spornych i kontrowersyjnych. Na mocy nowelizacji z 2006r. istotnym elementem  mechanizmu sprawowania prezydencji w UE stała się współpraca w ramach tzw. „trójek“. Polska przejmując prezydencję przed Danią i Cyprem zobligowana była do dostosowania                   i nawiązania w swoim sześciomiesięcznym programie prezydencji do programu ramowego całej trójki. W czym jednak w szczególny sposób wyraża się taka forma prezydencji? Przede wszystkim współpraca w jej ramach dotyczy  wymiany doświadczeń oraz wzajemnych konsultacji – nie tylko jednak w czasie trwania prezydencji danego państwa, ale także przed jej rozpoczęciem i po jej zakończeniu. Trio Polska-Dania-Cypr - podczas spotkania szefów rządów tych państw, które odbyło sie 9 maja 2011r. w Warszawie - zatwierdziło osiemnastomiesięczny plan prezydencji grupowej. Głównymi jego założeniami było m.in. potwierdzenie aspiracji państw bałkańskich dotyczących akcesji wspólnotowej, walka             z ubóstwem, bezrobociem, zwłaszcza poprzez przyjęcia odpowiedniej strategii budżetowej, oraz w szczególny sposób zwrócenie uwagi na sytuację polityczną w krajach północnej Afryki. Jak więc widać, prezydencja postawiła przed Polską, Danią i Cyprem szereg wyzwań i problemów – sprostanie im  to jednak nie tylko prestiż i uznanie Europy dla naszej Ojczyzny, lecz także niesamowita okazja do zaradzenia wielu istotnym troskom i problemom naszego kraju, jak choćby w kwestii bezpieczeństwa energetycznego. Stąd też, nie bez powodu, polskie władze oraz opinia publiczna przywiązywały do naszej prezydencji niezwykłą wagę.Przewodniczenie w Europie dało nam wiele szans i możliwości, należało jednak włożyć dużo pracy, trudu, zaangażowania i umiejętności w to, aby nie zostały one zaprzepaszczone. Sądzę, że choć nie było to proste, byliśmy jednak w stanie podołać powierzonym nam zadaniom, a przez to wzmocnić pozycję naszego państwa na arenie międzynarodowej – świadczyć mogą o tym choćby niezwykle wysokie noty, jakie nam wystawiono.

Co z tą Radą?

            Samo przewodnictwo, powszechnie określane jako przewodnictwo Unii Europejskiej, jest w rzeczywistości prezydencją danego kraju w Radzie UE, będącej głównym organem decyzyjnym i prawodawczym z zjednoczonej Europie. Zasiadają w niej ministrowie reprezentujący interesy poszczególnych państw członkowskich, a ich skład zmienia się zależnie od przedmiotu obrad – Rada Ogólna składa się z ministrów spraw zagranicznych, natomiast rady sektorowe (np. Rada ds. Edukacji, Młodzieży i Kultury – EYC) z ministrów odpowiedzialnych za dany dział polityki. Rada UE może podejmować wszystkie rodzaje uchwał w każdej sprawie związanej z funkcjonowaniem UE, jednak jej uprawnienia niejednokrotnie ograniczane są przez inicjatywę uchwałodawczą Komisji Europejskiej. Co bardzo istotne, Rada UE koordynuje także politykę gospodarczą państw członkowskich. Ponadto kieruje i realizuję politykę zagraniczną UE, działając jednak na podstawie wytycznych Rady Europejskiej oraz zajmuje się zawieraniem umów i traktatów międzynarodowych, negocjowanych uprzednio przez Komisję Europejską. Ma także sporo do powiedzenia w kwestii budżetu Wspólnoty – bierze udział w jego uchwalaniu, decydując przede wszystkim o kształcie wydatków obligatoryjnych. Rada UE mianuje także członków niektórych spośród innych organów UE oraz pełni funkcje kontrolną, dzięki możliwości kierowania skarg do Trybunału Sprawiedliwości na bezczynność organów i o stwierdzanie nieważności aktów prawnych UE.

Plany, prace, i…. „kołacze”

            Mówiąc o unijnej prezydencji nie możemy zapominać o korzyściach, jakie mają z niej państwa sprawujące prezydencję, a także o korzyściach, jakie z tej prezydencji powinna czerpać cała Europa – szczególnie poprzez autorskie inicjatywy konkretnych krajów, które niejednokrotnie dają świeże spojrzenie na pewne stare problemy, jak i każdorazowo wnoszą wiele nowego. Stąd też także i każde z państw omawianej tu trójki opracowało, nawiązujący do programu całego tria, ale jednak swój własny, plan, określając różnego rodzaju priorytety. Hasłem opisującym prezydencję naszej Ojczyzny stało się „Więcej Europy w Europie” – Polska postulowała od początku swojej prezydencji, podobnie jak Dania i Cypr, o dalsze zacieśnianie współpracy unijnej w ramach wartości i zasad, na których została ona zbudowana. Sprzeciwialiśmy się jednocześnie tendencjom odśrodkowym i poglądom, jakoby to integracja europejska była przyczyną kryzysu. Do ważnych celów, jakie postawiliśmy przed sobą, należała troska o dalszą integrację europejską – m. in. poprzez plany zakończenia negocjacji akcesyjnych z Chorwacją, nadanie Serbii statusu kandydata czy przyspieszenie rozmów z Turcją. Skupić chcieliśmy się także na problemach bliższych naszemu krajowi – przede wszystkim na działaniach zmierzających do zapewniania nam, jaki i całej Europie, bezpieczeństwa energetycznego. Wielki krok ku temu został uczyniony za prezydencji Danii, kiedy to przyjęte zostało Porozumienie dla Wzrostu i Pracy („The Compact for Growth and Jobs”), które prócz sporych pieniędzy na przyspieszenie wzrostu gospodarczego czy rozszerzenia ogólnej zdolności kredytowej Europejskiego Banku Centralnego, zakładało wyłożenie niemałych sum ,choćby na rozwój wewnętrznego rynku energetycznego , co czynić ma  rynek energii w Europie bardziej konkurencyjnym jak i zintegrowanym między państwami członkowskimi i z pewnością przełożyć się może na nasze bezpieczeństwo energetyczne. Do niewątpliwych sukcesów polskiej prezydencji – i korzyści z tego płynących, zarówno dla polskich jak i innych europejskich wynalazców,  jest przyjęcie tzw. wspólnego patentu europejskiego, który ujednolica europejski system patentowy i znacząco obniża koszty wprowadzania na rynek i patentowania w skali europejskiej nowych technologii. Nie można także zapominać o aktywności Polski w ramach programu „Partnerstwa Wschodniego” czy jej udziale w negocjacjach budżetowych na lata 2014 – 2020. Innym, ważnym sukcesem naszego państwa jest przyjęcie tzw. „sześciopaku” – pakietu pięciu rozporządzeń i dyrektyw, które zakładają przyjęcie działań pozwalających na uniknięcie podobnych kryzysów jak dziś, w przyszłości, m. in. poprzez wzmocnienie kontroli Komisji Europejskiej nad finansami publicznymi i wskaźnikami makroekonomicznymi państw naruszających dyscyplinę finansową Unii (co, swoją drogą, jest sprawą mocno kontrowersyjną, poruszającą problem tego, jak daleko w autonomię państw sięgać mogą instytucje Wspólnej Europy). Niemniej ambitne plany miała przejmująca po nas prezydencję w Radzie Unii Europejskiej Dania. Prymat w Unii przekazaliśmy Królestwu Danii dokładnie o północy 31.12.2011r. i sprawowali oni swą funkcję do 30.06.2012r. Cele tego przewodnictwa podobne były do naszych – przede wszystkim działania zmierzające do zażegnania kryzysu, zaciśnięciu współpracy i pogłębieniu integracji w Unii, wynikające z tych samych przekonań, co polskie. „Jedność Europy była marzeniem nielicznych. Stała się nadzieją wielu. Dziś, jest koniecznością dla wszystkich nas” – cytując Konrada Adenauera, powiedział podczas swojego przemówienia w Parlamencie Europejskim premier Duńczyków na zakończenie unijnego przewodnictwa tego kraju. Kraj ten ponadto skupił się na działaniach zmierzających do zwiększenia odpowiedzialności finansowej krajów członkowskich – między innymi poprzez przyjęcie wspomnianego już wyżej Porozumienia dla Wzrostu i Pracy. Polityka Danii zmierzała także do uczynienia europejskiej gospodarki bardziej ekologiczną, a samej Europy – bezpieczniejszą, pod każdym względem. Niewątpliwą korzyścią płynącą dla obywateli całej Zjednoczonej Europy, wynikającą z tej prezydencji, było przyjęcie przepisów regulujących cennik roamingowy – o czym informowali nas drogą „smsową” sami operatorzy i co bez wątpienia ucieszyło niejednego. Końcem czerwca duńska prezydencja dobiegła jednak końca, a przewodnictwo w Radzie Europejskiej, z dniem 01.07.2012, aż do końca bieżącego roku, przejął Cypr. Państwo to stawia na Europę bardziej stabilną i efektywną, a także na Europę solidarną – taką, która będzie za wszelką cenę starać się przezwyciężyć kryzys razem, co raz głębiej zintegrowaną – wszystko w myśl zasady subsydiarności. Jakie będą efekty i ocena tej prezydencji? Ciężko przewidzieć, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że obecna sytuacja w Europie wcale nie ułatwia przeprowadzania koniecznych reform czy realizowania swojej wizji polityki. Myślę, że będziemy musieli poczekać z głębszą i bardziej konkretną oceną co najmniej do przyszłego roku.

Jak nas widzą, jak nas piszą?

Przechodząc do oceny polskiej prezydencji należy zadać sobie pytanie jak jest ona postrzegana w kraju i na świecie? Jeżeli chodzi o zapatrywania na nią we własnym kraju, aby nie być gołosłownym, odwołajmy się do badania opinii publicznej przeprowadzonego przez CBOS w styczniu bieżącego roku. Na pytanie o aktywność podejmowania przez Polskę działań w Radzie Unii Europejskiej, zaledwie 37% respondentów odpowiedziało, że była ona wystarczająca, a około 45% było zdania, że zbyt mała. 53% ankietowanych stwierdziło, że Polska zrobiła niewiele podczas swojego półrocza, a w skuteczność naszych działań wierzyło zaledwie 26%. Spora część Polaków ciągle uważała, że tylko kilka państw ma znaczenie w Unii Europejskiej - 68% obywateli sądziło, iż pozycja Polski w Unii jest średniej wagi, a około 26% wręcz, że słabej. Nie mniej jednak, aż 63% z zapytanych było zdania, że Polska poprawiła swój wizerunek na arenie międzynarodowej. Jaka jednak opinia o Polsce panuje na świecie? Państwa członkowskie Unii Europejskiej niejednokrotnie stawiały nasz kraj za wzór, nie szczędząc nam pochwał i gratulacji. W mediach u naszych zachodnich sąsiadów często wypowiadano się o Polskiej prezydencji w wielkich superlatywach. Padały głosy o profesjonalizmie polskich władz, mówiono o tym, jak Polska broniła jedności Europy, nie pozwalając na stworzenie Unii dwóch prędkości, a także, że mocno akcentowała ona swoje przywództwo. Ogólna ocena z jaką można było się spotkać w niemal całej Europie była wyśmienita. Jest więc to z pewnością powodem do dumy dla każdego Polaka i niewątpliwą korzyścią płynącą dla kraju. Sam prestiż i uznanie jakie zdobyliśmy nie są jednak wartościami wymiernymi i warto zastanowić się, w jaki sposób moglibyśmy je zagospodarować? Wzrost znaczenia Polski w Unii Europejskiej i poprawnie zdania, jakie o niej panuje pośród mieszkańców starego kontynentu, obfituje w  różne możliwości. Przede wszystkim daje nam to szansę skuteczniejszego starania się o coś, co próbuje się zrealizować od pewnego czasu - stania się swoistym rzecznikiem             i liderem pośród państw Europy Środkowowschodniej. Znacząco wzmacniałoby to nasz potencjał, choćby dyplomatyczny, przy negocjacji różnego rodzaju traktatów, umów i tym podobnych. Polepszenie opinii o Polsce stwarza także możliwość poprawienia jakości promocji naszego kraju, co przekładać się powinno na wzrost w turystyce.

Coś się kończy, coś się zaczyna…

            Prezydencja na Cyprze, która upływa z rokiem bieżącym kończy prezydencję tria Polska - Dania - Cypr. Przypadła ona na kryzys ekonomiczny, oraz na wiosnę ludów arabskich, które to postawiły tym państwom poprzeczkę jeszcze wyżej. Uważam jednak, iż państwa te poradził sobie w bardzo dużym  stopniu z realizacją powierzonych im zadań. Świadczą o tym chociażby oceny innych państw członkowskich Unii Europejskiej oraz liczne, przychylne nam opinie ekspertów. Ponadto, wynieśliśmy z naszego przewodnictwa szereg korzyści i doświadczeń, wspomnianych wyżej. Kto wie, może inne państwa w przyszłości będą stawiać nas sobie za wzór, próbując osiągnąć to, co udało się nam? Miejmy tylko nadzieję, że cały nasz dorobek nie zostanie zaprzepaszczony, a Polska zagospodaruje go nie gorzej, niż przeprowadziła własną prezydencję.

Zmieniony ( 24.10.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Znane osoby o WW - Migawki

"Chcę pogratulować Państwu decyzji o zaangażowaniu się w budowę społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Utworzenie stowarzyszenia "Wiedzieć Więcej" wymagało dużego nakładu pracy i energii. Cieszę się że macie Państwo dalsze ambitne plany i że postanowiliście poświęcić swój czas działalności społecznej."

 

Zbigniew Ziobro

europoseł

 

Krótko o nas

Minęło już ponad 20 lat od momentu odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności. Przez te lata w naszym kraju zaszło wiele zmian, są to w większości zmiany na lepsze. Poszerzyła się wiedza i świadomość obywatelska Polaków, którzy wychodzili z cienia i szarości komunizmu. Wolność słowa i wypowiedzi pozwala na wyrażanie swoich opinii, przekazywania wiedzy innym i działania na rzecz społeczeństwa, nie tylko urzędowo i pod przymusem ale przede wszystkim poprzez stowarzyszanie się w różnych formach organizacji obywatelskiej. Wielu z nas odczuwa potrzebę służby publicznej. Wśród nich jesteśmy my. Młodzież z Liceum z Dąbrowy Tarnowskiej. Chcemy poszerzać swoją wiedzę dotyczącą życia społecznego, ale także naszym celem jest aby wiedza ta dostępna była dla wszystkich zainteresowanych dlatego też powołaliśmy Stowarzyszenie „Wiedzieć Więcej”, jako przedsięwzięcie obywatelskie do którego przyłączenia zachęcamy.

Wiedzieć Więcej Facebook

">